PL EN

Najtrwalsza ze sztuk

Ciało człowieka od zarania ludzkich dziejów stanowiło przedmiot ciekawości kreatorów i artystów.
Bywało inspiracją, materiałem i narzędziem ekspresji. Jako artystyczna forma zdobienia ciała,
tatuaż dopiero w drugiej połowie XX wieku zaczął być doceniany (do tego czasu ewoluował w treści,
raz był pożądany, później potępiany, w zależności od epoki i kultury).

Stało się to dzięki całkowitej odmianie postawy, odnośnie postrzegania cielesności w sztuce
i traktowania jej, jako nowego nośnika w procesie komunikacji społecznej.

Tatuaż to reprezentant wielu kultur.

Nasza ojczyzna nie ma wielkich tradycji w materii tatuowania. Oficjalnych zmian doczekaliśmy się dopiero po transformacji ustrojowej, czyli całkiem niedawno, gdzie otworzyły się przed nami granice wymiany zasobów kulturowych i obyczajowych. Mimo, iż media sukcesywnie pracowały nad promocją nowych zachowań i wzorców z zachodu, w mentalności nieufnego, starszego pokolenia pozostało utarte przekonanie, że tatuaż równa się szkodliwemu artefaktowi. Jego historia jest bardzo długa i zawiła, ale mimo to do dnia dzisiejszego niektórzy ludzie mają do niego stosunek pejoratywny, jest kojarzony z więziennictwem i przestępczością, ale ten artystyczny ma odrębną genezę i miejsce w kulturze.

Tatuaż artystyczny może być pojmowany, jako nieprzeciętne dzieło, wykonywane na wyjątkowym materiale- skórze. Przemawiają za tym walory estetyczne wykonania, możliwości techniczne oraz nanoszone wzory. Zamysł, cel i powód zależny od człowieka i jego intencji prezentacji tatuażu na sobie, decydują o jego egzystencji, jako formy sztuki. Nasza wyobraźnia to jedyne ograniczenie w doborze motywu. Dla wielu tatuaż stał się formą mody, której poddają się przedstawiciele różnych grup społecznych, formą dalece odbiegłą od sztuki- kiczem. Suma sumarum nie jest to kwestia mody ani wyglądu. Definicja sztuki potrafi być bardzo pojemna i dla każdej wrażliwości na nią- inna. Ma wzbudzać konkretne emocje, przeżycia. Dlatego zwykłego, powielanego wzornictwa nie sposób nazywać sztuką, nawet, jeśli bezcelowo chcemy dekorować nasze ciało. Poza faktem, że tatuaż traci na ekspresji i mocy- nie ma w tym nic złego.

Tatuażysta wcielając się w rolę rzemieślnika prowadzi interlokucje z tworzywem, czyli klientem. Te dwie osoby są od siebie zależne, na tym polega wyjątkowość artyzmu tatuowania. W innych dziedzinach, takich jak malarstwo czy rzeźba, twórca nie musi porozumiewać się z tworzywem, chyba, że ma taką potrzebę wynikającą z zaburzeń psychotycznych. Poprzez zderzenie talentu, kompetencji i kunsztu z indywidualnością, charakterem i zamysłem powstaje dzieło, jakim jest tatuaż, bezpośrednio dotykając jestestwa tworzywa. Jego być albo nie być jest ściśle powiązane z psychiką klienta, więc ważnym elementem jest relacja między nim a tatuażystą. Nie wszyscy akceptują fakt, że ból może łączyć się z pięknem.

Każdy człowiek jest panem swojego ciała i każdy może nosić na sobie kawałek dzieła sztuki. Problem zacznie pojawiać się wtedy, gdy istota tatuowania zejdzie do pogoni za trendami, a studia staną się kolejnymi działalnościami usługowymi bez indywidualności, opierając się wyłącznie na kalkach i pseudologii. Tatuaż zamiast rodzajem manifestacji i ekspresji będzie chwilowym kaprysem. To decyzja poważniejsza niż małżeństwo. Z tatuażem się nie rozwiedziesz.

autorka: Łucja Lasota